*perspektywa Natalie*
Rano gdy się obudziłam nie wiedziałam co czuję. Było mi smutno, że Harry woli być z Pauliną, ale z drugiej cieszyłam się, że był szczęśliwy. Dzisiaj miał przyjść do małej. Przy okazji musiałam z nim porozmawiać. Przyszedł po południu.
-Hej Harry.
-Cześć
-Bierzemy małą na spacer czy zostajemy?
-Zostańmy. Mała śpi?
-W tej chwili tak, ale powinna się obudzić za jakieś 15 minut. Chodź do środka. -weszliśmy i usiedliśmy na kanapie.
-Chciałem pogadać.
-Już się zdecydowałeś?
-W sumie to nadal nie jestem pewny na 100%.
-Rozumiem, mogę dać ci jeszcze czas do namysłu. Zastanów się na spokojnie. Zaczekam na odpowiedź.
-Dziękuje Natt.- przytulił mnie i w tym momencie mała się obudziła. Poszłam i wyciągnęłam ją z łóżeczka. Nakarmiłam ją i przebrałam po czym poszłam z nią do salonu. Usiadłam obok Harry'ego i pokazałam mu małą. Spojrzał na nią i się uśmiechnął. Mała zrobiła to samo i wystawiła do niego rączki. Podałam mu ją. Pocałował ją w czółko, a ona miała uradowaną minę. Jaki słodki widok.
Cyknęłam im sweet focie. Gadaliśmy jeszcze trochę i bawiliśmy się z małą. Po jakimś czasie Hazz już musiał iść. Pożegnałam go i usiadłam z małą. Trochę mi się nudziło więc włożyłam małą do łóżeczka, dałam jej zabawki i weszłam w telefonie na internet.
*perspektywa Vicky*
Wybrałam się dzisiaj z Niall'em na spacer. Poszliśmy do parku. Było cudownie. W pewnej chwili spotkaliśmy Lou.
-Hejka wam.
-Cześć Louis. Co tu robisz?
-Przyszedłem się przejść. A wy?
-Jesteśmy na randce.- powiedział Niall
-To wam nie przeszkadzam. Do zobaczenia Vicky.
-Czekaj co? Nie byliśmy umówieni.
-Mieliśmy pójść na spacer i pogadać.
-Na pewno nie dzisiaj.
-No dobra. Pa Vicky, pa Niall.
-Pa.- odpowiedzieliśmy wspólnie.
-Kiedy poprosił cię o spotkanie?- opowiedziałam mu obie sytuacje z Lou po tym jak mnie odprowadził
-Czyli następnym razem muszę zaczekać aż wejdziesz do domu.
-Niall nie zawracaj sobie głowy. Wszystko będzie dobrze. Wyjaśnię to z nim i wszystko będzie ok. Ufasz mi?
-Tak, ufam, ale nie ufam jemu.
-Domyślam się, ale nie martw się jeżeli ufasz mi to będzie ok.
-Dobra, ale jeżeli coś się będzie działo to daj mi znać.
-Jasne.- chodziliśmy jeszcze trochę po parku. Potem poszliśmy do kina i na koniec do mnie do domu. Pogadaliśmy trochę po czym Nialler poszedł do domu.
Usiadłam przed laptopem i kontynuowałam pianie mojego opowiadania dla mojej przyjaciółki. Obiecałam, że jej w końcu skończę więc skoro miałam chwilę to postanowiłam wziąć się do pracy. Pisanie przerwał mi dzwonek do drzwi. Otworzyłam. Był tam Louis.
-Hejka. Możemy pogadać?
-Ok. Wejdź. - usiadł obok minie na kanapie.
-Jest szansa żebym odzyskał twoje zaufanie?
-Może, ale to nie zmieni faktu, że mam chłopaka.
-Dobrze, ale i tak będę się starał.
-Jak chcesz.
-Kiedy możemy iść na ten obiecany spacer?
-Jutro?
-Ok to będę po ciebie o 12. Pasuje?
-Jasne, a teraz sorki muszę skończyć opowidanie.
-Do jutra.
-Pa.- Lou wyszedł, a ja skończyłam opowiadanie po czym wysłałam je przyjaciółce.
Wzięłam ciepłą kąpiel i położyłam się do łóżka.
*******************************************************
Ponieważ były tylko 3 komy w czym jeden mój rozdział jest krótki. W następnym rozdziale (rozdziałach) u Vicky będzie coraz lepiej. Za to u Nat, Pauli i Hazzy wszystko się pomiesza. Kompletny chaos i niespodziewany zwrot akcji. Nikt ni zgadnie co się stanie. ~Wiki








Nat będzie z Harrym a Paula nie wiadomo. Vicky będzie z Niallem itd. Happy End :*
OdpowiedzUsuń