poniedziałek, 12 maja 2014

Rozdział 19

 Rozdział dedykuje wszystkim czytającym: Paulinie, Natalii. Klaudii, Honoracie i Klaudii. I tym którzy czytają, a ich nie wymieniłam.
-Chce się zajmować małą, ale w tej chwili chce być z Pauliną. Kocham ją i nie chce jej ranić. Wiem, że ranię ciebie i nie jest ci to na rękę, ale nie mogę jej opuścić. Przykro mi. Możemy ustalić zajmowanie się małą. Niedługo muszę jechać do Pauli.
-Ale Harry...Ja naprawdę miałam nadzieję, że...
-Wiem, ale twoje przekonywanie nie ma sensu. Nie zmienię swojego zdania. Będę z Paulą.

-Przemyślałeś to dokładnie? co jeżeli zakochasz się we mnie gdy będziesz zajmował się małą? Jeżeli odejdziesz od niej w takich okolicznościach to wtedy zranisz ją jeszcze bardziej. Proszę cię przemyśl to jeszcze raz i wtedy mi powiedz co zadecydowałeś. Mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję.
-No dobrze, jeszcze raz to przemyśle, ale nie łódź się, ze zmienię zdanie. Wiesz dobrze, że ją kocham i tak łatwo tego nie odpuszcze.
-W takim razie przemyśl  to jeszcze raz i daj mi znać. I pamiętaj idź za głosem serca. Muszę iść. Pa.
-Ok. Pa
 Wyszłam i udałam się do Vicky. Chciałam z nią pogadać o zaistniałej sytuacji. Miałam nadzieję, że się ułoży chociaż przeczuwałam, że będzie trudno. Gdy byłam już przy jej domu zapukałam. Po chwili otworzyła mi.  Weszłam i usiadłyśmy na kanapie. Vicky przyniosła nam herbatę i zaczęłyśmy gadać.
-To co Nat? Jak się mają sprawy z Harrym?- opowiedziałam jej o naszej rozmowie i moich przeczuciach.- Nie martw się. Będzie dobrze.

-Mam nadzieję, a jak tak u ciebie?
-Louis nie daje mi spokoju. Ciągle mnie nachodzi i chce  żebym do niego wróciła. Tylko ja nie umiem mu ponownie zaufać. Wczoraj przyszedł i chciał żebym do niego wróciła oraz mnie pocałował. Nie wiem co robic.
-Co podpowiada ci serce?
-W sumie to nie wiem. Chyba kocham ich obu, ale nie potrafię zaufać Louisowi, a na tym opiera się związek.
-Faktycznie jesteś w kropce. Zobacz jak sprawy się potoczą. I tak będzie tak jak los ułoży.
-Może masz rację. Dziękuję.
-Spoko. Dobra ja już lece. Pa
-Pa.
  *perspektywa Vicky*


Po południu przyszedł do mnie Niall. Dzisiaj wybieraliśmy się do wesołego miasteczka. Bawiliśmy się świetnie. Zapomniałam o wszystkich problemach. Wróciliśmy wieczorem. Pocałował mnie i się pożegnaliśmy. Byłam w wspaniałym nastroju. Właśnie otwierałam drzwi gdy ktoś chwycił mnie za biodra i przyciągnął do siebie. Odwróciłam głowę i ujrzałam Louisa. Byłam zła, że znowu tu przyszedł.

-Czego ty chcesz?
-A może tak "cześć"?
-Cześć. Co chciałeś?
-Cały czas próbuję cię odzyskać. Będę próbował cały czas.
-Zrozum, że to nie ma sensu. Nie masz mojego zaufania.
-Czy mogę je jakoś odzyskać? I wtedy spróbować cię odzyskać?
-Jest taka możliwość i nie wiem.
-A jak mogę odzyskać twoje zaufanie?
-To się zobaczy. A teraz puść mnie. Idę do domu.
- No dobrze. Zobaczymy się jutro? Zabiorę cię na spacer. Co ty na to?
-Jestem umówiona z Niallem, ale może innym razem.
-No tak, zapomniałem o nim. No trudno. To do zobaczenia.
-Pa Louis. Do zobaczenia.
 Przytuliłam go i weszłam do domu. Wzięłam ciepłą kąpiel i położyłam się do łóżka. Włączyłam sobie muzykę chcąc zapomnieć o tym wszystkim. W końcu zasnęłam.
***************************************************
Przepraszam, że tak późno,a le nie mogłam wcześniej. Mam nadzieję, że się podobało. komentujcie.
NEXT ZA & KOM Wiki