piątek, 11 kwietnia 2014

Rozdział 17

-Nie wiem co z resztą. Czuję, że coraz bardziej przywiązuje się do małej i do ciebie, ale Paula też nie jest mi obojętna.
-Zapytam prosto. Co do niej czujesz?
-Nie jest to takie samo uczucie jak na początku, ale nadal ją kocham.  Nie wiem. Jestem zagubiony. Muszę to przemyśleć.
-Dobrze. Poczekam, aż zadecydujesz. Tylko pamiętaj żeby iść za głosem serca.
-Będę pamiętać. Muszę już lecieć. Pa.
-Pa.- oddał mi małą, przytulił i wyszedł.

  Po chwili weszła cała reszta. Oczywiście jak zawsze uśmiechnięci. Vicky i Niall wyglądali razem słodko. Byli razem tacy szczęśliwi.
-Jak się czujesz?- spytała Vik
-Nawet dobrze, a co tam u was?
-Jest ok.
-To dobrze. Wpadniecie jutro? Chciałabym trochę odpocząć.
-Jasne. Pa
-Pa.
   *perspektywa Vicky*
Zostawiliśmy Nat by odpoczęła i pojechaliśmy do domu. Razem z Niallem postanowiliśmy wybrać się wieczorem na spacer. Każdy z nas pojechał do swojego domu. Ja od razu poszłam się przebrać. Ubrałam fioletową sukienkę.
Potem jeszcze się uczesałam i lekko pomalowałam. Gdy byłam już gotowa zeszłam na dół by poczekać na Nialla. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Myślałam, że to Nialler, ale się myliłam. To był Louis. Nie wiedziałam co tu robił. Nim zdążyłam go powstrzymać wszedł do środka.
-Lou co ty tu robisz?
-Przyszedłem do ciebie.- zaczął się niebezpiecznie zbliżać
-O co ci chodzi?
-Przecież wiem, że nadal mnie kochasz. Niall to tylko przykrywka. Taka kara dla mnie, ale nie pomyślałaś, że mnie nie nabierzesz kotku.
-Louis przestań! Zrozum, że kocham Nialla. Nie chcę cię nabierać. Idź do tej swojej Elki!
-O nie. Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz.
 Zaczął mnie całować. Próbowałam go odepchnąć, ale był dużo silniejszy. Na szczęście po chwili usłyszałam głos mojego chłopaka.
-Louis puść ją!- ten się odwrócił
-Co ty tu robisz?!
-Przyszedłem po swoją dziewczynę. I jak widzę w dobrą porę. Najpierw ją ranisz, a potem przychodzisz i całujesz.
-To nie twoja sprawa co robię!
-Jeżeli chodzi o moją dziewczynę to moja. Spadaj!
-Dobra już idę,ale wiedzcie, że to nie koniec i będę o nią walczył.
 Gdy sobie poszedł mocno wtuliłam się w Nialla. Gdy już się trochę uspokoiłam, pocałowałam go i złapałam za rękę. Poszliśmy w stronę parku, który był blisko mojego domu.Moje kochanie wyglądało dzisiaj cudnie.
Szliśmy jedną z alejek przy świetle księżyca. Było bardzo romantycznie. Cieszyłam się tą chwilą wolną od problemów.
-Vicky zobacz! Spadająca gwiazda. Pomyśl życzenie.- zawołał Niall. Wymarzyłam sobie by wszystko ułożyło się dobrze i tak jak powinno. Nie tak jak chcą ludzie, ale tak jak powinno być. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to możemy mieć skutki w przyszłości.
-Pomyślałaś?
-Tak.
-A o czym?
-Nie mogę powiedzieć, bo się nie spełni.
-Szkoda. Ale jak się spełni to powiesz.
-Jasne, że tak kochanie.- wtedy pocałowaliśmy się w świetle księżyca. Było jak w bajce.
********************************************************************************
Wiem, że krótki, ale nie miałam weny. Nie wiem kiedy następny. Pozostaje wam czekać. Jakie wasze reakcje na zachowanie Lou? Wiki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz